CHEMTRAILS – OPRYSKI ŚMIERCI
Życie ludzkości na Ziemi w latach 1997 – 2020. Jesteśmy tym pokoleniem, któremu przyszło żyć oddychając dwubromkiem etylenu, nanocząsteczkami aluminium i baru, zmutowanymi wirusowymi formami i kationowymi polimerowymi włóknami z niezidentyfikowanymi materiałami bio-aktywnymi. Ponadto w cząstkach chemtrails znaleziono krwinki białe i czerwone.
Dla nowej światowej technologii jesteśmy niczym laboratoryjne szczury, na których prowadzi się eksperymenty bez naszego zezwolenia, w wielkiej tajemnicy atakując ludzi 24 godziny na dobę.
Cząstki chemtrails wnikają w nasze oczy, usta, nozdrza, uszy i służą do kontrolowania umysłu. Za pomocą technologicznych systemów (HAARP, satelity) są w stanie wychwycić nastrój lub intencję danej osoby a nawet manipulować nią i zadawać tortury. Wystarczy tylko skanować jej umysł i odczytywać myśli.
Zatrucie aluminium i barem nie tylko wywołuje nowe choroby lecz doprowadza do uszkodzenia płodu, poronień i bezpłodności. Jest przyczyną jeszcze większej ilości zawałów serca, udarów raka i Alzheimera. W tej grze mają swój udział firmy farmaceutyczne i GM, które tworzy energo-magnetyczne “zupy” poprzez rośliny mogące rosnąć w takim środowisku. Za naszym zdrowiem, śmiercią i życiem stoją niezwykli gracze, byli mistrzowie śmierci…
Śmierć nadciąga z góry. Średnia długość życia spada, ludzi prześladują nowe choroby. Taki stan rzeczy wcześniej czy później drastycznie zmieni nasze geny, naszą świadomość. W ten sposób negatywne siły mogą decydować za całą ludzkość, tworzyć nowe wojny, choroby, katastrofy, zmienić klimat, ekologię. Jeśli tego wkrótce nie zatrzymamy ten system będzie w stanie zabić miliony!
 
JAKI JEST W TYM CEL?
Pierwsze informacje jakie zaczęły być odtajane chociaż nadal były anonimowe donosiły, że ich celem ma być zmiana pogody. I tak dało się to odczuć na spryskiwanych terenach. Aluminium zawarte w chemtrails powoduje odbijanie promieni słonecznych w głąb atmosfery przez co nie docierają one do powierzchni ziemi i klimat się ochładza.
Następne odtajenia – samoloty rozprzestrzeniają aluminium i bar co uważa się za zagrożenie zdrowia dla człowieka. Mikroskopijne cząsteczki aluminium i baru w powietrzu mogą przedwcześnie zabić.
Coraz to nowsze dokumenty wyciekały z Międzynarodowego Panelu ds. zmian klimatu, np. infekcja nasion.
Na terenach spryskiwanych ludzie zaczęli zgłaszać ataki astmy; zarówno u dorosłych jak i u dzieci, zwiększyła się zachorowalność na alergię i krwawienia z nosa.
Szpitale w Kanadzie zaczęły odnotowywać ciężkie zachorowania na drogi oddechowe, zapalenie płuc, choroby serca, bóle stawów, nagłe skrajne zmęczenie, zawroty głowy, silne bóle głowy, krótkotrwałą pamięć, brak koncentracji, krwawienia z nosa, bóle gardła, drżenie powiek. U pacjentów podejrzanych o skażenie chemtrails zaczęto obserwować spadek temperatury ciała.
Pomimo, że oficjalne raporty utrzymują, że opryski nie mają nic wspólnego z zachorowaniami to jednak analiza próbek włosów chorych pacjentów w Kanadzie wskazuje na znacznie wyższy poziom aluminium niż zwykle.
Z całego świata dochodzą nas słuchy o skażeniu ciężkimi metalami powietrza, wody, ziemi. Niszczone są nasze umysły, nasza ziemia chociaż jeszcze widzimy zieleń lasów, łąk, to na coraz większych połaciach wygląda jak spalona, zdaję sobie sprawę co się za tym kryje… Ale założę się, że większość ludzi nie widzi, że nasza planeta ginie z rąk niewidzialnych prześladowców.
Chemtrails w Brytyjskiej Kolumbii rozpowszechniane są przez siły powietrzne USA i są wspólnymi operacjami amerykańsko-kanadyjskimi operacji wojskowych. Loty nad BC dokonywane są najprawdopodobniej z okolic Victorii na wyspie Vancouver, BC. Niestety bardzo ciężko jest uzyskać jakiekolwiek szczegóły.
Opryski są magicznie przekształcane od horyzontu do horyzontu w chmury, które są naładowane ładunkiem aerozoli.
CHEMBOWS – Rodzaj chemtrails przypominający subtelną tęczę. Często jest widoczny, gdy światło słoneczne odbija się pod kątem 45 stopni.
 
JAK ODRÓŻNIĆ SMUGĘ KONDENSACYJNĄ OD CHEMICZNEJ
Trwałość smug kondensacyjnych, o ile w ogóle się pojawiają, do czego to niezbędna jest dostatecznie niska temperatura oraz odpowiednia wilgotność, nie przekracza, w ekstremalnych przypadkach 2 minut!
Smugi chemiczne utrzymują się na niebie przez długi czas. W przeciwieństwie do chmur wiatr ich niemal nie przemieszcza (przemieszcza bardzo wolno), a jedynie ‘rozciąga’, co można przyrównać do zjawiska rozciągania waty szklanej: oprysk, zupełnie inaczej, niż wszystkie znane ludzkości typy chmur, ma strukturę włóknistą, którą zachowuje nawet pomimo intensywnego rozrzedzenia. Również samoloty, dokonujące owych oprysków, latają zupełnie inaczej, niż maszyny pasażerskie: przeloty dokonywane są najczęściej nad obszarami gęsto zamieszkałymi, wielokrotnie powtarzane przez te same maszyny, które po dokonaniu przelotu zawracają i kontynuują. Samoloty stawiają swego rodzaju zaporę z oprysków w formie kratek, krzyży, siatek, czy rzadziej – półkoli. W ten sposób błękitne niebo nabiera mglistego, mleczno-szarego odcienia
Co ciekawe, można łatwo to zaobserwować, używając bardzo silnie przyciemniających okularów (poziom IV w IV-stopniowej skali) w słoneczny dzień. Oczom naszym ukaże się wówczas w miejscu, gdzie niebo wydaje się ‘w sumie całkiem normalne’ wzór bladych, przypominających rozciągniętą watę szklaną chmuro-podobnych włókien, rozciągających się w równoległych liniach na obszarze wielu kilometrów kwadratowych nieba. Słońce, świecące przez taką ‘polimerową mgłę’ tworzy charakterystyczny efekt ‘halo’, niespotykany na czystym niebie, a także inne zjawiska
Czy już zauważyliście, że znane nam samoloty stosują nowe sztuczki? Jeśli oglądasz samoloty pracujące na niebie możesz łatwo zauważyć, że coraz częściej wypuszczają trujące składniki punktowo, robią przerywane linie, wypuszczają trucizny w inny sposób niż poprzednio, chowają się między chmurami, które zasłaniają ich loty i kamuflują ich dzieło. Po takich kilku przelotach niebo zaczyna się gwałtownie zmieniać tworząc przedziwne efekty, zmienia swoją barwę na kolor aluminiowy, wyraźnie to widać przy zachodzie słońca, które zasłonięte truciznami przesyła na Ziemię dziwne rozmazane promienie w niespotykanym do tej pory aluminiowym kolorze. Co jeszcze obserwuję, co mnie już wielokrotnie zdziwiło, na niebie tworzą się różne chmurzaste dziwadła, mogą to być twarze, sylphy, albo potężne grzyby przypominające wybuch bomby atomowej.
Patrząc na niebo poszatkowane chemicznymi smugami wiele razy myślę i często wypowiadam na głos: czy oni są na tyle nierozważni, że robiąc takie rzeczy nie myślą o sobie, o swoich najbliższych ? Ale w tej samej chwili zakładam: pewnie już mają odpowiednie filtrowanie, umieją usunąć ze swoich środowisk aluminium i bar, oczyścić swoje ciała (?).
Jeśli nie, to w ogóle nie rozumiem ich mentalności … nie dorosłam do takiego poziomu… albo nie upadłam na samo dno zła, brak mi w tej kwestii pojęć, zrozumienia, dlaczego jedni ludzie robią takie rzeczy innym ludziom? Kto stoi za tymi umysłami?
 
A tu o sztucznym zachmurzeniu wywołanym technologią H*A* A*R*P
 

Skomentuj